Home

Kultowy IBM T40. Niezapomniana obudowa, niezapomniana klawiatura. Niestety ktoś go zapragnął widocznie bardziej niż ja, a ze mój był pod ręką – cóż, teraz to i tak byłby antyk.
Po przygodach – miłych – z serią biznesowych notebooków firmy HP znowu powróciłem do  serii T. Już nie IBM – teraz to

LENOVO ThinkPad T400 wer. 2767-2EM.

Cóż mogę napisać – to nie miejsce na recenzje tak zaawansowanej elektroniki. Wprawdzie jakość produktów Lenovo nie jest już tym, co dawał nam w serii T IBM – ale, nadal to najwyższa półka technologii i jakości – i dla wielu producentów wciąż poza zasięgiem.

ibm01
Mam wersję 14 cali – bo od laptopa oczekuję iż będzie prawdziwie mobilny i lekki –  a to zaledwie 2,2 kg. Jedna z najważniejszych cech i zarazem zalet T400 to matryca. Ja muszę mieć sprzęt na którym mogę pracować w terenie – co nie jest oczywiste w przypadku większości nowych notebooków. Ich błyszczące matryce, choćby nie wiem jak zachwalane przez producenta – nie nadają się do „prac polowych”. A matryca w T400 wbrew obecnym trendom lansowanym usilnie przez producentów – jest matowa.
Mimo, że kolory nie są na niej tak żywe i kontrastowe jak w wypadku matryc z połyskiem, to jednak jej wyższość w ostrym świetle słonecznym jest bezdyskusyjna. Obraz jest ostry i jasny – do pracy trudno wyobrazić sobie lepszą matrycę.

Mój laptop posiada procesor Intela vPro P8400 (2.26GHz  – FSB 1066Mhz/3Mb L2 cache). Do tego podwójna grafika – polecam ten układ –  to doskonałe rozwiązanie, uruchamiane błyskawicznie z panelu zarządzania bez konieczności restartowania – Intel GMA 4500MHD kiedy zależy mi na jak najdłuższym czasie pracy baterii, lub ATI Radeon 3470HD -256MB  używane najczęściej, jako standardowa opcja gdy nie martwię się o baterię, a oczekuję maksymalnej wydajności.
Pewną i stabilną pracę Visty Business, a obecnie Windows7 wspomagają 4GB super szybkie pamięci RAM DDR3 1066Mhz oraz szybki dysk (zakupiony oddzielnie i „podmieniony”) – Seagate Momentus z nowej serii 7200.4 w wersji z zabezpieczeniem anty-udarowym G-Force. Trzy porty USB ustawione pionowo to nie nadmiar szczęścia, ale mnie wystarcza w zupełności, Bluetooth, slot ExpressCard-54, zintegrowany modem HSDPA, gniazdo mikrofonu i słuchawek, nagrywarka DVD i czytnik linii papilarnych – jest wszystko co niezbędne, i sprawuje się jak na razie bezproblemowo. Ale po kolei.

OBUDOWA

Obudowa to wykonana ze stopu magnezu klatka nazwana Roll Cage która amortyzuje wstrząsy, otaczając najważniejsze części wewnętrzne twardą osłoną, która zmniejsza siły działające na komponenty notebooka podczas ewentualnego upadku. Tyle z działu PR Levovo. W „realu” oznacza to iż solidny szkielet chroni wszystkie podzespoły, a całość otacza paskudna, matowa czarna kostka. Napisałbym, że tego nikt nie ukradnie, ale T40 kiedyś przepadł, więc krakał nie będę. To czym pokryta jest klapa trudno zarysować, nie pozostają na tym odciski z palców, i generalnie T400 piękny jest, ale tak trochę inaczej. Ja akurat bardzo lubię ten surowy design.

Kolejną zaletą konstrukcji obudowy T400 jest możliwość łatwej i bezproblemowej wymiany podzespołów. Do podstawowych elementów możemy się dostać, bez konieczności rozkładania notebooka na części. Odkręcając kilka śrubek na spodzie obudowy dostaniemy się do kości pamięci RAM czy modułu BT/WiFi.

Jeszcze łatwiejsza jest wymiana dysku twardego, który chowa się z prawej strony obudowy, za klapką mocowaną jedną śrubą. Najprościej wygląda temat wyjęcia napędu optycznego. Robimy to naciskając jeden przycisk blokady. Po demontażu, w miejsce napędu optycznego możemy jednym ruchem ręki wsunąć opcjonalną baterię lub drugi dysk. To nieocenione zalety serii T. Prawdziwa nieograniczona mobilność.

Metalowe, mocne zawiasy nadal są wyznacznikiem i „wzorcem wytrzymałości”  dla innych producentów. Nic się nie ugina, zawiasy solidnie trzymają klapę w dowolnej pozycji. Klapa jest sztywna, a kąt otwarcia laptopa to pełne 180 stopni.  Wszystko to wzbudza zaufanie do laptopa, emanuje z niego przekonanie iż te widziane w internecie filmiki deptanego, zalewanego i molestowanego na różne sposoby IBM’a serii T  nie są przesadzone – ten sprzęt naprawdę trudno zabić.

ibm02

Specyfikacja mojego T400:
* Procesor: Intel Core 2 Duo P8400 2.26 GHz
* Pamięć RAM: 4096 MB / DDR3 1066Mhz
* Matryca: 14.1″ 1280 x 800 WXGA (matowa)
* Karta graficzna: ATI Mobility Radeon 3470 256MB + Intel GMA 4500MHD
* Dysk twardy: 250 GB 7200 RPM
* Napęd: DVD±RW DL
* Komunikacja: Wi-Fi, Bluetooth, modem, 3 porty USB, Firewire,
wyjście słuchawkowe,  wejście na mikrofon, wyjście WGA, PCMCIA + Express card
* Sterowanie: TouchPad + TrackPoint
* Kamera internetowa
* Bateria: 6-komorowa
* Wymiary: 238 mm x 31.9 mm x 335 mm
* Waga: 2.13 kg

W takiej konfiguracji osiągi maszyny i tak przewyższają moje zdolności manualne, to on czeka na mnie, a nie ja na niego. Z uwag eksploatacyjnych –  laptop jest bardzo cichy, a właściwie bezgłośny w pracy, i nawet w środku nocy, kiedy jest dookoła bardzo cicho – a tak często pracuje – nigdy nie zwróciłem uwagi na jakieś dźwięki z jego wnętrza. Delikatne „cykanie” dysku indeksującego dane to wszystkie słyszalne odgłosy. Również temperatura laptopa nigdy nie wzrosła do wartości która mogłaby wzbudzić zaniepokojenie. Jest ewentualnie ciepły w okolicach lewego górnego rogu, nigdy nie gorący.

Osiągi Lenovo T400 są w stanie zadowolić najbardziej wymagających użytkowników. Oczywiście to laptop do pracy, a nie grania – więc na oszałamiające efekty wizualne w najnowszych gran nie ma co liczyć – ale, w codziennej  pracy naprawdę trudno będzie wam doprowadzić tą maszynę do zadyszki.

ibm04


Klawiatura
bardzo dobra, choć to już nie ten szorstki plastik, za który pokochałem   T40. Ale nadal  T400 oferuje idealny skok klawiszy i doskonały komfort pisania. No, może klawisze Delate i Ctrl – umiejscowione w IBM’owym standardzie wymagają przyzwyczajenia.
Nadal oczywiście genialny Trackpoint,  i jak zwykle w modelach T wygodny precyzyjnie działający Touchpad – jego powierzchnia ma dobrą fakturę, nie jest ani zbyt matowa ani za śliska. Klawiatura posiada specjalne odpływy dla cieczy – jeśli przypadkowo wylejemy kawę – laptop będzie działał bez problemów dalej.

Dysk chroniony jest mechanizmem Active Protection System. To wbudowany i konfigurowalny czujnik ruchu. APS cały czas monitoruje położenie notebooka i w przypadku wykrycia upadku lub podobnego zdarzenia, chwilowo zatrzymuje dysk twardy, żeby zapobiec jego uszkodzeniom. Zapewnia to – według danych producenta – czterokrotnie skuteczniejszą ochronę przed uszkodzeniem podczas upadku urządzenia, niż systemy bez tej funkcji.

ibm03

Wymiary czternastocalowej serii T400:  szerokość 358mm, długość 260mm a grubość 37 mm.
Notebook z nagrywarka DVD i baterią 6-cell Li-on waży 2,25 kg


Do Thinkpada w pakiecie mamy oprogramowanie „wspomagające”  ThinkVantage doskonale uzupełniające techniczne zalety laptopa. ThinkVantage Productivity Center – ThinkVantage ToolBox – oprogramowanie  naprawdę przydatne. Sprawdzi i zainstaluje wszystkie aktualizacje softwarowe Lenovo – wszystkie sterowniki czy oprogramowanie wspomagające a nawet BIOS płyty głównej  uaktualniają sie sprawnie, „samoczynnie” i bez komplikacji. Specjalny rozbudowany program testowy sprawdza szczegółowo podzespoły i układy laptopa. Pewnie na rynku można znaleźć podobne narzędzia – tylko po co ? – tu wszystko jest dopracowane, po polsku i sprawnie działające.

1.ThinkVantage ToolBox – uaktualnia oprogramowanie i sterowniki, monitoruje sprawność systemu

2.ThinkVantage ToolBox – przeprowadza testy sprawności i wydajności

3.ThinkVantage ToolBox

Seria T400 kosztuje nieco więcej niż analogiczne laptopy innych marek – ale, powiem wam że warto. Cichy, chłodny i niezwykle wydajny. Wszystko działa precyzyjnie, nic nie trzeszczy, i nie ugina się – no może mały fragment plastiku obudowy po prawej nad napędem DVD jest nieco elastyczny i poddaje się „naciskom”.

Oczywiście można dyskutować nad urodą Lenovo T400. Mnie akurat taki ascetyczny wygląd pasuje – nie jestem zwolennikiem połyskujących plastików i migających diod.  Jeśli więc uroda ma znaczenie, chcesz na laptopie grać, oglądać filmy, a słuchając muzyki obserwować migające w ciemności diody  – no to należy poszukać innych rozwiązań, taka powiedzmy 19-to calowa Toshiba spełni oczekiwania.
Jeśli jednak szukacie solidnego sprzętu do pracy to ten laptop będzie doskonałym wyborem. Poza urodą, co jest i tak kwestią dyskusyjną – wszystko inne warte jest każdej wydanej złotówki.  A wydać musicie nieco więcej, bo wbrew logice to brzydkie jest sporo droższe od ładnego. Ale to niezawodny sprzęt do zadań specjalnych który można zabrać w każda drogę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s