Home

Jak się nie ma co się lubi – i nie ma kasy na Omegę, można sobie pochodzić na rece z Alphą. W naszym dość słabo zorientowanym zegarkowo społeczeństwie – na pierwszy rzut oka istniejące różnice – w wyglądzie czy jakości nie zostaną zauważone, a w naszej kieszeni zostanie jakieś 11 tysięcy. Aczkolwiek odradzam tego typu zakup w środowiskach gdzie Omega jest niejako wyposażeniem podstawowym i standardowym, wyznaczającym niezbędne minimum posiadania – do wywarcia odpowiedniego wrażenia i będącego podstawą osiągniętego statusu i prestiżu.

Alpha to zegarki produkowane w Chinach od 1993 roku. Siedziba firmy znajduje się w Hong Kongu, i jak napisano na stronie producenta „…to solidnej klasy zegarki mechaniczne inspirowane przez tradycyjne Europejski marki. Szeroka gama modeli tej firmy jest bardzo popularna wśród europejskich i amerykańskich klientów. Wszystkie zegarki są w końcowej fazie testowane na wysokiej klasy szwajcarskich maszynach i gwarantują wysoką precyzje i niezawodność.…”
ALPHA WATCH Alpha Watch
ALPHAAlpha

Poza zegarkami o wyglądzie mocno zbliżonym do modeli Omegi czy Rolexa. Od sierpnia 2009 roku Alpha rozpoczęła sprzedaż dwóch własnych modeli skierowanych na rynek amerykański – są to Alpha „Carbon” i „MilSub”  – ALPHA USA Alpha USA

Alpha Planet Orange Automatic

Postanowiłem zbadać – co można mieć za 60 $ i kupiłem model Alpha Automatic Planet Ocean Orange – który co by nie powiedzieć dość mocno został zainspirowany, i wygląda jak uboższa, ale jednak siostra modelu Omega Seamaster Planet Ocean. W katalogu znajdziemy też inspiracje Submarinerem, czy kilka modeli podobnych do Rolexa.

Koperta. Wykonana ze stali nierdzewnej, satynowana i polerowana, wygląda dość solidnie. Obrotowy bezel w kolorze jakże oczywistym – orange – ma malowane czarne indeksy i cyfry, oraz na 12-tej trójkąt i luminescencyjny and świecący punkt. Bezel kręci się lekko, a nawet za lekko. Niestety ma delikatny luz i kiwa się na boki około milimetra, może i więcej. Obraca się bardzo lekko, i można go bez problemu obrócić przypadkowo, np. zawadzając o ubranie, nawet mankietem koszuli. Jednym słowem – bezel gadżet. I ciekawostka. Na pełnym obrocie naliczyłem 100 kliknięć. Nie 60 nie 120 a 100. Taki nowy standard chińskich inżynierów. Dekiel pełny, stalowy jest zakręcany i uszczelniony.

Tarcza zegarka niby czarna, ale nie jest to głęboka czerń, a raczej wpada w tonacje szarości i grafitu. Indeksy są stalowe, naklejane i wypełnione świecącą masą.
Na godz. 3-ciej datownik – biały, na 12-tej logo i napis ALPHA a na 6-tej „automatic”. Indeksy minut białe, a cyfry godzin 12,6,9  – o kroju identycznym jak w Omedze – w kolorze ceglasto-czerwonym. Również mocno „inspirowane” są wskazówki – o wyglądzie niemal kultowym dla Omegi – stalowe, srebrne, zakończone strzałką, na końcach wypełnione luminova która świeci mocniej od indeksów. Sekundnik też „czerpie” ze swej o szlachetnym rodowodzie szwajcarskiej siostry. Koronka jest zakręcana, sygnowana logo A. Szkiełko jest lekko wypukłe i sferyczne.

Zegarek posiada solidny, chiński mechanizm znany ze swej precyzji chodu – to chiński klon Mioty 8215 – Sea-Gull ST16 na 23 kamieniach. Bywa, że po odkręceniu dekla znajdziemy inny mechanizm – może to być Nanning Watch Factory NN2813 lub Dixmont-Guangzhou DG2813. Z opinii znawców chińskiego rękodzieła – to wszystko jedno :).  Sea-Gull ( info o – Sea-Gull ) – zaliczany jest do jednych z najlepszych chińskich produktów. Jak już kiedyś pisałem, mechanizm ST16 to niezawodny azjatycki koń roboczy. Nie ma zdobień, plastikowy pierścień dystansowy ale pełny stalowy dekiel nie zmusza nas do oglądania brzyduli. Grunt, że cyka ładnie i równo.

Dodam, że mechanizm zegarka Alpha posiada naciąg automatyczny z możliwością dokręcania przez koronkę, oraz tzw  „stop sekundę” czyli funkcję zatrzymania sekundnika, przydatną przy precyzyjnym ustawianiu czasu.

.

.

.

.

Wymiary zegarka: średnica koperty 42,8 mm / z koronką 43.2 mm / wysokość z uszami 48,0 mm.
bezel 39,8 mm / szkiełko 30,4 mm
grubość zegarka 14,6 mm (13.2 0 wypukłe szkiełko).
Bransoleta w uszach 20 mm, zapięcie 18 mm
wodoszczelność: 3ATM (30m)
Zegarek z bransoletą waży 145 g


Bransoleta zegarka 20mm w uszach /18 klamra wykonana z pełnych stalowych ogniw. Na zapięciu wygrawerowany napis ALPHA oraz „Professional Instrument” . Cokolwiek to miało znaczyć, brzmi dumnie.

Zegarek idzie równo, bez regulacji wykazuje stałe przyspieszenie wynoszące +15 s/24h. Na razie nie chce mi się nic robić i regulować, nie przeszkadza mi to.  Na ręce wygląda całkiem przyjemnie, i na wakacje można sobie taka zabawkę sprawić.

.

Wypadało mieć pomarańczę gdzieś w kadrze – ale ich zabrakło…a że to nie Omega PO Orange – więc,  jak się nie ma na pomarańczkę… to można coś innego…. :).  Zegarek sympatyczny i te 300 pln można za niego dać, o ile nie będziemy mieć koszmarów z powodu „zapożyczonego” wzornictwa. Ale jednym to przeszkadza, innym nie, a trzeci – zupełnie nie wiedzą o co chodzi. Posiadaczom grubszego portfela zalecam jednak sięgnąć do źródła. Omega PO a Alpha to jednak   kilka lat świetlnych…

2 thoughts on “Alpha Planet Orange Automatic

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s